Orszak Trzech Króli oddał pokłon

Już po raz trzeci Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Wołowa. Setki uczestników zgromadziło się w chłodne niedzielne południe, by oddać pokłon Dzieciątku Jezus.

Orszak rozpoczęła uroczysta msza święta w naszym kościele pod przewodnictwem o. bpa Jacka Kicińskiego CMF. Homilię wygłosił o. Marcin Dragan CMF, posługujący jako misjonarz w odległej o 7 tysięcy kilometrów wschodniej Syberii.

W słowach skierowanych do parafian misjonarz zwrócił uwagę, że ziarno Słowa Bożego dociera w tak odległe rejony naszego globu, do kraju, gdzie jeszcze 30 lat temu nikt nie uwierzyłby, że misje, udzielanie sakramentów i sprawowanie Eucharystii będzie możliwe.

Ojciec Marcin przedstawił nam, jak wygląda tam praca i jak rozwijają się misje.

Jest to obszar ogromny, wchodzący w skład diecezji irkuckiej. Ta ciągnie się przez ponad 5 tysięcy kilometrów - po Kamczatkę, Władywostok i Japonię.  Jest nawet parafia w Mongolii. Obszar na jakim posługę sprawuje 35 kapłanów i 50 sióstr zakonnych to obszar 30 powierzchni Polski, gdzie zamieszkuje 10 mln ludzi. Parafie są niewielkie – liczą one 200-300 parafian. Niektóre z 20 stałych parafii są oddalone od siebie kilkaset, a nawet ponad tysiąc kilometrów.

W obliczu takich danych misjonarz zwrócił uwagę, byśmy doceniali piękne świątynie w naszej ojczyźnie, które każdego dnia są otwarte i sprawuje się w nich największy dar – Eucharystię.

Tam niektórzy czekali, by wyspowiadać się i przyjąć komunię po 60-70 latach. Doceńmy ten skarb, że w każdej miejscowości i wsi mamy kościoły i kapłanów – mówił o. Marcin.

Większość ludzi mieszkających w parafiach na dalekiej Syberii to potomkowie zesłańców polskich, niemieckich, łotewskich, białoruskich. Mają oni najczęściej korzenie katolickie i przez długie lata kultywowali swoją wiarę i obyczaje w ukryciu, do momentu odwilży ustrojowej i przybycia pierwszych misjonarzy.

Na zakończenie kazania o. M. Dragan odniósł się do zdania z ewangelii tego dnia. Czasem dzieje się tak, że w naszym życiu napotykamy ludzi sprawiających cierpienie. Czy modlimy się za nich? Tu właśnie w Eucharystii spotykamy się prawdziwie z Jezusem i jak Trzej Królowie winniśmy wracać już inną nową drogą – wypełnioną miłością i dobrocią. Abyśmy wychodząc z kościoła, za każdym razem stawali się odrobinę lepsi.

Następnie wszyscy udali się na Rynek, skąd wyruszył Barwny Orszak. Dużą atrakcją tegorocznego orszaku były egzotyczne jeżdżące zwierzęta sterowane linkami przez artystów Teatru Kliniki Lalek z Wolimierza.

Pierwszy przystanek miał miejsce na zamku Heroda /wołowski Zamek Piastowski/. Tu usłyszeliśmy słowa nawiązujące do encykliki św. Jana Pawła II Evangelium Vitae /Ewangelia Życia/, gdzie papież przedstawia współczesne zagrożenia dla człowieka i jego amoralne zachowania, wypełniające powoli nasze konsumpcyjne życie.

Po tym udaliśmy się na halę sportową OSiR, gdzie grupa taneczna ze studia Balans zaprezentowała spektakularne widowisko taneczno-muzyczne walki dobra ze złem. W przerwie skosztowaliśmy gorącej czekolady.

Zagrzani szliśmy dalej pod gospodę, by w końcu powrócić na rynek miejski, gdzie trzej królowie i orszaki z różnych kontynentów oddały pokłon Nowonarodzonemu Jezusowi.

Na zakończenie o. bp Jacek Kiciński podziękował wszystkim za uczestnictwo i udzielił błogosławieństwa.

Składamy podziękowania wszystkim parafianom i gościom, którzy zebrali się na orszaku. Słowa szczególnego podziękowania kierujemy do wszystkich, którzy z serca poświęcili wiele czasu na przygotowanie tej pięknej uroczystości.

Chcących zapoznać się ze stroną misyjną na Syberii, odsyłamy – TUTAJ

 

2018 © Wszelkie prawa zastrzeżone